|
W dniu 9 sierpnia 2004 r. nasza członkini przechodząc przez oznakowane przejście dla pieszych została potrącona przez Wiesława N., kierującego samochodem osobowym marki DAEWOO Nexia. Sprawca wypadku jechał wówczas z prędkością 56, 6 km/h przekraczając dozwoloną administracyjnie w tym miejscu prędkość oraz pozbawiając się tym samym możliwości ominięcia Pani Henryki P. i uniknięcia jej potrącenia.
Zaraz po zdarzeniu Pani Henryka P. została przewieziona do Szpitala Miejskiego
w Olsztynie na Oddział Chirurgii Urazowo – Ortopedycznej, gdzie pozostała do dnia 12 sierpnia 2004 r. W wyniku potrącenia Pani Henryka P. doznała obrażeń ciała w postaci wieloodłamowego złamania nasady i przynasady kości piszczelowej lewej z przemieszczeniem odłamów oraz stłuczenia miednicy i stłuczenia ręki prawej z otarciem naskórka. Po około 4 miesiącach nasza członkini została ponownie przyjęta do Szpitala celem usunięcia gwoździ Steimanna i założenia gipsu udowego marszowego.
Pani Henryka P. ponownie w grudniu 2004 r. przebywała na oddziale Szpitala Miejskiego, ponieważ lekarze rozpoznali u niej brak zrostu kostnego. Założono jej dodatkowo nowy gips marszowy na 8 tygodni. Niestety w wyniku kolejnych badań i konsultacji lekarskich rozpoznano u Pani Henryki P., iż mimo długotrwałego noszenia gipsu przynasada bliższej kości piszczelowej lewej nie zrosła się, w wyniku czego nasza członkini musiała się poddać operacji przeszczepu autogennego. W konsekwencji czego przez kolejne 3 miesiące poruszała się z opatrunkiem gipsowym. Kolejny bardzo trudny dla naszej powódki okres pojawił się w lipcu 2005 r. kiedy to z silnymi dolegliwościami bólowymi trafiła do Szpitala, gdzie lekarze ostatecznie stwierdzili brak zrostu kości piszczelowej lewej oraz dodatkowo zapalenie przewodu moczowego. Wykonano u naszej członkini zabieg stabilizacji podudzia lewego aparatem Ilizarowa. Z powodu długotrwałego braku zrostu kości u Pani Henryki P., złamanie bardzo długo się goiło, co naraziło ją na ogromne uciążliwości. Jeszcze we wrześniu 2005 r. podczas kontroli lekarskiej ustalono brak zrostu kości, mimo leczenia aparatem Ilizarowa. Kolejnym etapem leczenia Pani Henryki P. było usunięcie aparatu Ilizarowa, po czym stwierdzono kliniczne i radiologiczne cechy zrostu kostnego oraz zalecono chodzenie o kulach z obciążnikami kończyny dolnej lewej przez kolejne 6 tygodni. Nasza członkini pomimo bardzo długiego leczenia do dnia dzisiejszego nie powróciła do zdrowia.
Jednak pomimo spowodowania tak poważnych obrażeń ciała u Pani Henryki P. sprawca wypadku został uniewinniony od zarzucanego mu czynu wyrokiem Sądu Rejonowego
w Olsztynie z dnia 25 października 2005 r.

Bardzo zdziwiło nas uzasadnienie przedmiotowego wyroku dlatego też napisaliśmy dla Pani Henryki P. apelację.



Udowadnialiśmy, iż sprawca wypadku umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym przekraczając dozwoloną administracyjnie prędkość (sprawca jechał z prędkością 56 km/h, natomiast dozwolona prędkość w miejscu wypadku wynosiła 50 km/h) i tym samym przyczynił się do potrącenia naszej członkini, a w związku z tym powinien ponieść należytą karę. Powyższa sprawa została ponownie przekazana do Sądu I instancji i 28 lutego 2006 r. zapadł prawomocny wyrok. Tym razem Pan Jerzy N. został uznany za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, a więc sprawiedliwości stało się zadość.

Po pomyślnie zakończonej sprawie karnej przygotowaliśmy w imieniu naszej członkini pozew cywilny o odszkodowanie skierowany bezpośrednio przeciwko sprawcy wypadku.






Niestety Pan Jerzy N. uznał roszczenie Pani Henryki P. za bezzasadne, wnosił o oddalenie powództwa w całości oraz o wezwanie do wzięcia udziału w rozprawie Sopockiego Towarzystwa Ubezpieczeń Ergo Hestia S.A., ponieważ w dniu wypadku był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej właśnie w tej firmie ubezpieczeniowej.

Na rozprawie w dniu 6 marca 2007 r. stawiła się Pani Henryka P. wraz z adwokatem, Pan Jerzy N. oraz przedstawiciele ww. firmy ubezpieczeniowej. Została zawarta ugoda na mocy której STU Ergo Hestia S.A. w Sopocie zobowiązało się zapłacić na rzecz naszej członkini kwotę 12 000,00 zł w terminie do dnia 23 marca 2007 r. wraz z ustawowymi odsetkami na wypadek zwłoki w zapłacie należności.

Pani Henryka P. była bardzo zadowolona z udzielonej jej przez nas pomocy.

|