O Nas | Statut | Jak Działamy? | Zarząd | O Nas w Mediach  | Kontakt

 

 

 

 

 

CIEKAWE SPRAWY PROWADZONE PRZEZ "WOKANDĘ"

 

*


Jedna z większych prowadzonych przez nas spraw dotyczy wypadku na Międzynarodowych Targach Katowickich. W dniu 28.01.2006r. około godziny 17:15 na terenie MTK przy ul. Bytkowskiej w Chorzowie doszło do katastrofy budowlanej. Zawalił się dach hali, na którym znajdowała się półmetrowa warstwa zlodowaciałego śniegu. Pod gruzami znalazło się kilkaset osób. Część z nich zdołała sama opuścić hale, ale większość nie miała na to żadnych szans, bo wszystkie wyjścia ewakuacyjne były pozamykane. Badane są aktualnie przyczyny tragedii, a także informacje o wcześniejszych uszkodzeniach dachu. Potwierdza tą wersję m.in. proces sądowy przed Sądem Okręgowym w Gliwicach o odszkodowanie od ubezpieczyciela, firmy Hestia za straty finansowe spowodowane uszkodzeniem dachu.Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach potwierdziło, iż pierwsze niebezpieczne ugięcie się dachu hali nastąpiło w 2000 r. Mimo tego ani projektanci ani właściciele nie zareagowali chociaż zdawali sobie sprawę z tego czym to może grozić Przy tak uszkodzonej i osłabionej konstrukcji hala była jeszcze niewłaściwie użytkowana, nie usuwano z dachu śniegu co w rezultacie dodatkowo przyczyniło się do tragedii , powodując zawalenie i tak osłabionej konstrukcyjnie hali. W wyniku tej tragedii zginęło 65 osób a 140 zostało rannych. Jak do tej pory zgłosiły się do nas 23 osoby, których interesy reprezentujemy. Złożyliśmy już w imieniu naszych członków 13 pozwów przeciwko Międzynarodowym Targom Katowickim oraz 2 przeciwko ubezpieczycielowi firmie Allianz. Jednak to nie jest koniec – prawnicy naszego Stowarzyszenia opracowują kolejne.

*

 
Obecnie coraz częściej zgłaszają się do nas osoby poszkodowane na skutek błędów lekarskich są to różnego rodzaju niedopatrzenia ze strony personelu medycznego. Jedna z osób poszkodowanych w ten sposób miała przeprowadzony operacyjny zabieg usunięcia żylaków. W jego trakcie w wyniku ewidentnego błędu lekarskiego zostały pozostawione w ciele naszej członkini dwa gaziki, które spowodowały znaczne pogorszenie jej stanu zdrowia. Nastąpił naciek zapalny okolicy prawego uda oraz zropiała rana pooperacyjna w okolicy pachwinowej prawej. Następnie poszkodowana trafiła do innego szpitala, w którym została ponownie zoperowana. Podczas przeprowadzonej powtórnie operacji usunięto pozostawione w jej ciele dwa gaziki. 

*


Następna prowadzona przez nas sprawa również dotyczy błędu lekarskiego do którego doszło podczas przeprowadzanego zabiegu lewego stawu kolanowego
W czasie przeprowadzanej operacji doszło do urwania się części narzędzia chirurgicznego. Metalowy odłamek dł. około 3 cm został pozostawiony w kości udowej naszej członkini. O zaistniałym fakcie została ona powiadomiona przez lekarza prowadzącego dopiero podczas wypisu ze szpitala. Lekarze przeprowadzający zabieg byli świadomi, iż pozostawili w ciele pacjentki część metalowego narzędzia. Również i w tym przypadku doszło do błędu lekarskiego
i bardzo dużego zaniedbania ze strony personelu medycznego.

*

Jedna z poważniejszych spraw prowadzonych przez Stowarzyszenie dotyczy potrąconych przez samochód 19 – letniej kobiety i 28 – letniego mężczyzny z Zawiercia. Zostali potrąceni przez pijanego kierowcę ich stan był bardzo ciężki i do chwili obecnej trwa ich rehabilitacja. Uważamy, iż wypłata 11 000,00 zł odszkodowania dla każdej z tych ofiar osobno od sprawcy wypadku to stanowczo za mało, biorąc pod uwagę: obrażenia, długotrwały okres leczenia, konieczność wykonania operacji plastycznych oraz fakt, iż Ci młodzi ludzie najprawdopodobniej nigdy już nie będą pracować.

 

*

Bardzo często zgłaszają się do nas osoby poszkodowane na skutek błędów lekarskich. Jedną z nich jest mieszkanka Katowic, która doznała uszczerbku na zdrowiu na skutek nieprawidłowo przeprowadzonej operacji.
W trakcie zabiegu mającego na celu usunięcie macicy została uszkodzona przetoka pęcherzowo – pochwowa z winy prowadzącego operacje. Koniecznym w zaistniałej sytuacji było przeprowadzenie kolejnej operacji – zabiegu fistlorraphi, której dokonano tym razem już w innym szpitalu. Chociaż wina przeprowadzającego poprzednią operację jest stwierdzona i nie podlega dyskusji szpital, w którym przeprowadzono zabieg odmówił naszej członkini wypłaty odszkodowania. Pracownicy owego szpitala jednogłośnie stwierdzili, iż „...podczas przeprowadzonego zabiegu nie stwierdzono nieprawidłowości w postaci niedochowania należytej staranności, a zastosowana technika została uznana za konieczną...”. W związku z tym nasuwa nam się pytanie: czy konieczne i normalne jest uszkodzenie przetoki pęcherzowo – pochwowej podczas operacji usunięcia macicy? Zarówno my jak i nasza członkini nie daliśmy za wygraną! Złożyliśmy pozew do sądu. Zażądaliśmy 25 000,00 zł od szpitala w którym przeprowadzono w tak niefortunny sposób operację. 

*

Nowa bardzo trudna, prowadzona przez nas sprawa dotyczy potrąconych na przejściu dla pieszych starszego mężczyzny i kobiety. Mężczyzna na skutek ciężkich obrażeń ciała zmarł. Dla starszej Pani udało nam się wywalczyć jak do tej pory ok. 20 000,00 zł odszkodowania i nie jest to jeszcze kwota ostateczna, ponieważ w dalszym ciągu dochodzimy dalszych roszczeń w tej sprawie.

*

Oprócz spraw typowo komunikacyjnych prowadzimy także sprawy z wypadków innego rodzaju. Do częściowo wygranych należy sprawa starszej pani – mieszkanki Katowic, która doznała ciężkich obrażeń ciała w wyniku potknięcia o płytę ulicznego chodnika. Firma ubezpieczeniowa długo zwlekała z wypłatą odszkodowania. Prowadziliśmy bardzo szeroką korespondencję z firmą ubezpieczeniową, Spółdzielnią Mieszkaniową oraz Miejskim Zarządem Ulic i Mostów w celu ustalenia kto jest odpowiedzialny za zaistniały wypadek. Jak do tej pory uzyskaliśmy odszkodowanie w wysokości 14 000,00 zł jednak ta sprawa jak i poprzednia również nie jest zakończona.

Na zdjęciu Prezes Marcin Marszołek wręczający Pani Halinie uzyskane odszkodowanie

*

Prowadzimy dwie sprawy z Olsztyna, w których poszkodowane zostały osoby przechodzące na wyznaczonych i oznakowanych przejściach dla pieszych. Jedną z nich jest Pani Henryka P.
Sprawca tegoż wypadku poruszał się z prędkością 59 km/h przekraczając tym samym dozwoloną administracyjnie prędkość 50 km/h na obszarze zabudowanym czym pozbawił się możliwości wykonania skutecznego manewru obronnego i przyczynił się do potrącenia pieszej, która przekraczała jezdnię po wyznaczonym przejściu dla pieszych. Na skutek przedmiotowego wypadku Pani Henryka P. doznała licznych obrażeń ciała.

Druga sprawa dotyczy potrąconego również na przejściu dla pieszych Pana Jana D. Sprawca przedmiotowego wypadku naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że nie dostosował prędkości do istniejących warunków drogowych. Pan Jan D. doznał obrażeń ciała, do dnia dzisiejszego trwa jego leczenie oraz rehabilitacja.

Jednak najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, iż sprawcy powyższych wypadków pomimo tego, iż naruszyli zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym zostali bardzo łagodnie potraktowani. W przypadku jednego z nich Sąd warunkowo umorzył postępowanie... tytułem próby...

 



 

 

  

 

"WOKANDA" , 40-035 KATOWICE ul. Jagiellońska 5, tel./fax (032) 781 64 65, tel.całodobowy 508 339 495